Patrioci mogą być zadowoleni?

Przejęliśmy spory kawałek rynku przewozów międzynarodowych od Niemców. Według danych z Eurostatu nasz kawałek tortu zwiększył się, a niemiecki maleje. Wszyscy natomiast mają kłopoty kadrowe, bo po prostu brakuje kierowców.
Co robią Niemcy? Nagel kupił szkołę nauki jazdy i będzie sam szkolił kierowców dla siebie. Natomiast pewne stowarzyszenie zaproponowało szkolić na zawodowych kierowców kandydatów spośród imigrantów, co spotkało się z krytyką i falą kpin. To w kontekście zamachu na jarmarku bożonarodzeniowym w 2016 roku w Berlinie. Z drugiej strony weszły przepisy wprowadzające opłaty za przejazdy drogami dotąd niepłatnymi, co podniosło koszty przewoźników i uderzyło zwłaszcza w transport lokalny. Czyli jeszcze bardziej zmalały fundusze na poprawę i tak już niezadowalających warunków płacowych niemieckich kierowców .
Na unijnym poletku spór o kilka regulacji unijnych, które stanowią jakby ochronę rynku przewoźników zachodnich, gdyż są niekorzystne dla naszych firm i może to mieć wpływ na zmianę trendu naszego wypierania Niemców z rynku.

brakuje kierowców

W Polsce po wakacjach też sporo nowości, które jednak nie wpłyną raczej znacząco na kondycję branży. Przybywa centrów logistycznych, a wymogi administracyjno – kontrolne można pokonać stosując nowoczesne technologie. Inwestycja w elektronikę i odpowiednie oprogramowanie szybko się zwraca, co udowodniono w praktyce.

 

Źródło: transINFO, Logistyka w Polsce Raport 2017

 

Podobna tematyka: Transport i logistyka-wyzwania 2018,    Egzotyka czy nowe technologie? W TSL i jedno, i drugie.

2018-09-26T11:25:04+00:00 Wrzesień 26th, 2018|transport, transport międzynarodowy|0 Comments

Dodaj komentarz